top of page

Kolektyw Bombelki: "Stoimy murem za Nawojką. Staramy się przekuć pozew Gaz-Systemu w ich słabość"

21-letnia Nawojka Ciborska, aktywistka kolektywu klimatycznego Bombelki, została pozwana przez… państwowego giganta gazowego. O co poszło? O słowa o “bandzie zbrodniarzy”, za które koncern energetyczny domaga się, bagatela, 20 tysięcy złotych. Co na to Bombelki i czy szokujący pozew od Gaz-Systemu zatrzyma ich walkę z galopującą katastrofą klimatyczną? Rozmawiamy z Andrzejem Jurowskim, członkiem kolektywu.




Aleksandra Gersz: Skąd ten niespodziewany pozew od Gaz-Systemu?


Andrzej Jurowski: Nasz kolektyw Bombelki tworzą młodzi ludzie, którzy mówią prawdę o stanie klimatu i o tym, jak szkodliwe są dla niego paliwa kopalne, szczególnie gaz. Za naszą działalność zostaliśmy pozwani przez Gaz-System. Dokładnie chodzi o artykuł o katastrofie klimatycznej i działalności gazowego koncernu w “Zielonych wiadomościach”, w którym jedna z naszych aktywistek, Nawojka Ciborska, napisała: “Gaz-System to banda zbrodniarzy, którzy dla swoich zysków pchają nas prosto do katastrofy”. Potentat gazowy stwierdził, że doszło do naruszenia ich dóbr i pozwał Nawojkę oraz Fundację Zielone Światło, która wydaje gazetę “Zielone Wiadomości”.


I domaga się publicznych przeprosin oraz aż 20 tysięcy złotych na cele charytatywne? Od 21-letniej aktywistki?


Tak. Według prawników z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która reprezentuje Nawojkę, to typowy pozew, który ma nas zastraszyć i zamrozić działania kolektywu. Z jednej strony Gaz-System chce sprawić, żebyśmy my, aktywiści, przestali podejmować wymierzone w niego akcje, a z drugiej próbuje zasiać niepewność wśród innych grup aktywistycznych. Mam oczywiście ogromną nadzieję, że wygramy, bo 20 tysięcy złotych to ogromna kwota dla młodej osoby, studentki.


A co z przeprosinami?


To przede wszystkim. Nawojka i my nie wyobrażamy sobie przepraszać Gaz-Systemu, bo stoimy przy słowach o “zbrodniarzach” i uważamy, że w sytuacji kryzysu klimatycznego zasadne jest używanie tego typu sformułowań. To kwestia wolności słowa. To zresztą pojawia się w argumentacji prawników, którzy zauważają, że określenia, jak “zbrodnia klimatyczna” coraz częściej pojawiają się w debacie publicznej. Im gorsze skutki kryzysu klimatycznego obserwujemy, tym bardziej język debaty się zmienia. Stan klimatu to więc konkretny powód, aby atakować odpowiedzialne za niego instytucje.


Czyli uważacie, że Gaz-System i inne gazowe koncerny są najbardziej odpowiedzialne za postępujący kryzys klimatyczny?


Tak, najbardziej odpowiedzialne są przede wszystkim koncerny energetyczne. Sprawę wytoczył nam akurat Gaz-System, ale krytykujemy również działania innych firm, jak Orlen i PGNiG. To dość specyficzna sytuacja, bo Gaz-System to stosunkowo mało znany koncern, ale w rzeczywistości to duża spółka państwowa, która spełnia ważną funkcję w polskiej energetyce: ma monopol na budowę całej infrastruktury zajmującej się przesyłem gazu i operowanie nią. Bez Gaz-Systemu niemożliwe byłoby spalanie gazu w elektrowniach czy ogrzewanie domów, dlatego firma zajmuje ważne miejsce w gazowym systemie w Polsce. Ma to odzwierciedlenie w ich sytuacji finansowej, bo w 2021 roku Gaz-System odnotował 642 miliony złotych zysku.


Czyli o to głównie chodzi koncernom gazowym? O zysk? Bo przecież nawet Gaz-System musi być świadomy fatalnego stanu naszego klimatu.


To w całości państwowa spółka, dlatego trudno tutaj mówić o ich indywidualnej polityce. To koncern zakorzeniony w instytucjach rządowych, a rozwój infrastruktury gazu kopalnego jest niestety popierany dzisiaj przez większość ugrupowań politycznych w polskim parlamencie. To właśnie dlatego Gaz-System ma tak ogromne wsparcie w świecie polityki: niezależnie, czy prezesem tej spółki będzie ktoś związany z PiS, PO czy innym środowiskiem.


W jaki sposób Wy, kolektyw klimatyczny, walczycie z całym tym gazowym systemem?


Podejmujemy dwa rodzaje działań. Z jednej strony organizujemy akcje, które mają "odczarować" gaz i kontrować propagandę koncernów energetycznych. To, chociażby projekcje w miejscach publicznych, podmienianie reklam czy modyfikowanie komunikatów w publicznej przestrzeni. A z drugiej podejmujemy też akcje bezpośrednie.


W grudniu ubiegłego roku okupowaliśmy biuro Orlenu w związku ze współpracą z reżimem Kataru podczas Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Współorganizowaliśmy też masowe protesty przeciwko Europejskiej Konferencji Gazowej, blokowaliśmy wejście do hotelu, w którym konferencja się odbywała. Poza naszymi głównymi działaniami organizujemy warsztaty, spotkania i szkolenia poświęcone sytuacji klimatycznej.


A jak wspieracie dziś Nawojkę w czekającym ją procesie z Gaz-Systemem? Bo rozumiem, że jako kolektyw stoicie za nią murem.


Tak, oczywiście. Stoimy murem za Nawojką. Tak naprawdę nasza rola jest jednak ograniczona do wsparcia i nagłośnienia sprawy. Staramy się też przekuć pozew Gaz-Systemu w ich słabość, bo w ten sposób to właśnie postrzegamy. Fakt, że spółka poczuła się na tyle zagrożona, żeby w tak agresywny sposób atakować aktywistów, jest naszym, pewnego rodzaju, sukcesem.


Chcemy więc wykorzystać ten moment słabości Gaz-Systemu i zareagować, dlatego zamierzamy działać również sprawnie, a nawet sprawniej niż do tej pory. Ogromną rolę odgrywają jednak w tej walce nasi sojusznicy, w szczególności Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która zdecydowała się wspierać prawnie Nawojkę i Fundację Zielone Światło.


Czy pozew Gaz-Systemu Was przestraszył? Zatrzyma Wasze działania wymierzone w koncerny energetyczne?


Na pewno trochę nas zaniepokoił. Jednak tak jak mówiłem, uważamy, że te oskarżenia nie są zasadne i mamy prawo dalej działać. Kryzys klimatyczny się napędza, co wymaga od nas zdecydowanych słów i działań. Jeśli przegramy ten proces, my i prawnicy reprezentujący Nawojkę jesteśmy gotowi odwoływać się od wyroku do skutku, nawet do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, jeśli zajdzie taka potrzeba. Wtedy czeka nas długoletnia walka, ale, szczerze mówiąc, nie obawiamy się, że przegramy.


A macie poczucie, że Wasza wygrana, za którą trzymamy kciuki, będzie symbolicznym zwycięstwem wszystkich aktywistów?


Na pewno, natomiast trzeba zwrócić uwagę, że Gaz-System ma środki, pieniądze i ludzi, aby wytaczać tego rodzaju pozwy. Na tym właśnie polegają procesy sądowe, które mają zamrozić działania aktywistyczne: dla aktywisty mogą być wyczerpujące emocjonalnie i przerażające, zabierają dużo czasu, energii i pieniędzy. Z kolei wielki koncern gazowy może bez problemu poświęcić na to niewielką część swoich zasobów, dlatego niewykluczone, że czeka nas więcej takich pozwów.


Ale nie zamierzacie się poddawać?


Nie, oczywiście, że nie. W tym duchu w najbliższy wtorek, 12 września, o godzinie 17:30 organizujemy w Centrum Lokalnym Żoliborz w Warszawie warsztaty “Wyzwanie naszych czasów. Jak działać przeciwko katastrofie?”. Serdecznie zapraszamy wszystkie osoby, które chcą nas wesprzeć oraz te, które podzielają nasze przerażenie stanem klimatu i nie mają złudzeń, że możemy liczyć w tej sytuacji na polityków. Zapraszamy również tych, którzy chcą się dowiedzieć, jak mogą działać i aktywnie zaangażować się w walkę o klimat. Niestety musimy wziąć sprawy we własne ręce.


Autorka: Aleksandra Gersz - dziennikarka naTemat, wcześniej związana z "Polską The Times" i Szajn. Absolwentka kulturoznawstwa, jej konik to popkultura. Uwielbia pisać na tematy feministyczne, ciałopozytywne i społeczne.


Zdjęcie: Wiktor Pelc

Comments


DO:ŁĄCZ DO NEWSLETTERA!

bottom of page